Atrakcje

Ruchome wydmy

Do słynnych ruchomych wydm docieramy w miejscowości Rąbka, gdzie należy pozostawić samochód. , a w dalsza drogę trzeba wybrać się pieszo lub rowerem (przy parkingu jest wypożyczalnia). Dla osób z bardziej zasobnym portfelem w sezonie są przygotowane dodatkowe ofert: transport bryczką konna lub napędzanym elektrycznie melexem. Tuż przed bramą otwierającą drogę na wydmy znajduje się niezwykle interesujący obiekt zbudowany 70 lat temu przez niemieckie wojsko - dziś Muzeum Wyrzutni Rakiet w Rąbce. Na jego terenie znajdują się bunkry i pozostałości wyrzutni rakiet Rheintochter i Rheinbote, które dały początek budowie słynnych rakiet V1 i V2. Niemcy testowali w Rąbce swą tajną broń przez kilka lat, a ich najlepsze egzemplarze zdołały dolecieć do duńskiej wyspy Bornholm. Kilku zapalonych wielbicieli historii zgromadziło tu liczne eksponaty z okresu II wojny światowej, m.in. pozostałości rakiet.


Kluki - wyjątkowy skansen

Do słynnych ruchomych wydm docieramy w miejscowości Rąbka, gdzie należy pozostawić samocInną i być może największą obok ruchomych wydm atrakcją Słowińskiego Parku Narodowego jest skansen wsi Kaszubskiej w Klukach, nazywany Skansenem Wsi Słowińskiej. W skansenie w Klukach można podziwiać kilkadziesiąt domów i zabudowań gospodarczych, w większości przeniesionych do muzeum z okolicznych miejscowości i pieczołowicie zrekonstruowanych. Wewnątrz warto zobaczyć oryginalne wyposażenie chałup - meble, sprzęty domowe i narzędzia gospodarcze, a także fotografie, dokumenty. Są tam także szałasy rybackie, łodzie, ule oraz zwierzęta hodowlane, a wśród nich słynne konie w butach. Na zwiedzenie skansenu potrzeba ok. 2 godz. W drodze powrotnej warto zatrzymać się za wsią Kluki i zwiedzić unikatowy cmentarz ewangelicki, na którym pół wieku temu pochowano ostatnich Słowińców.


Rowokół - pogańska góra

Jedną z największych atrakcji Smołdzina jest słynna góra Rowokół, która w średniowieczu była miejscem kultu i celem licznych pielgrzymek katolików z całego Pomorza. Pierwotnie na szczycie góry znajdowało się pogańskie miejsce kultu, a nawet prymitywna latarnia morska - dzięki rozpalanym tu ogniskom rybacy rozpoznawali drogę powrotną. Choć podobno fakt ów wykorzystywali piraci, którzy w ten sposób wabili obce statki szukające w okolicy schronienia. Gdy lądowały na mielinie, piraci rabowali je i zabijali załogę. W XIV w. stanęła na Rowokole kaplica św. Mikołaja, patrona ludzi morza. Zburzono ja w czasie reformacji, a od XVIII w. Góra przestali się interesować mieszkańcy i obcy przybysze. Dopiero pół wieku temu Rowokół, niegdyś nazywany świętą górą Kaszubów, ponownie odkryli turyści. Gmina postawiła na szczycie wieżę widokową, zbudowaną z elementów konstrukcji olbrzymiego wiatraka-wieży wiertniczej, który w czasach niemieckich (do 1945) pompował wodę z torfowisk nad jez. Gardno. Wieża przeszła 3 lata temu gruntowny remont i teraz po półgodzinnej wędrówce na wierzchołek góry w ciągu kilku minut można wspiąć się na wysokość ponad 20 metrów ( łącznie z górą 100 m). Widok jest oszałamiający, więc warto zadać sobie trud - można podziwiać okolicę na odległość 20 km: widać m.in. Słupsk, Rowy, Gardnę, Izbicę i latarnię morską w Czołpinie. Latem wieżę wykorzystują także pracownicy lasów państwowych, którzy obserwują czy nie ma zagrożenie pożarowego. Ciekawostką są wyniki badań archeologicznych sprzed pięciu lat przeprowadzone przez naukowców ze Słupska, którzy na szczycie góry (tuz obok fundamentu dzisiejszej wieży) odnaleźli liczne pochówki. Nadal nie wiadomo jednak kogo tu pochowano - pielgrzymów, mnichów, ofiary bitwy czy piratów?